Skip to main content
Symbol graficzny Komisji Europejskiej
Przedstawicielstwo w Polsce
Artykuł prasowy21 grudzień 2022Przedstawicielstwo w Polsce

Czy UE jest przygotowana do walki z dezinformacją?

„Kodeks postępowania w zakresie dezinformacji” jest pierwszym na świecie dobrowolnym porozumieniem o charakterze samoregulacyjnym zawartym z platformami internetowymi – pisze Zbigniew Gniatkowski*.

Dezinformacja coraz groźniejsza

W przeciążonej przestrzeni informacyjnej kluczowe znaczenie ma przekazywanie zarówno wyrazistych komunikatów, jak i opartych na faktach informacji w odpowiedzi na ogromne wyzwania, takie jak wojna w Ukrainie i związane z nią kwestie - sankcje, migracje i rosnące ceny energii.

Obywatele UE chcą słyszeć od rządów i instytucji publicznych, w tym instytucji UE, co robią, aby przezwyciężyć kryzys i przywrócić gospodarki UE na właściwe tory. Chociaż komunikacja społeczna pozostaje ważnym narzędziem, czasem jest ona niewystarczająca i należy aktywnie przeciwdziałać zalewającym nas nieprawdziwym doniesieniom.

Mówiąc o wojnie i kryzysie energetycznym, trzeba wyjaśniać powody i uświadamiać powagę sytuacji, a także stawić czoło zagranicznym operacjom wywierania wpływu oraz dezinformacji wewnętrznej, przy czym ta ostatnia jest bardzo często podsycana z zagranicy. Dlatego walka z dezinformacją i próbami wywierania wpływu z zewnątrz w ramach zagrożeń hybrydowych jest równie ważnym elementem komunikacji.

Walka z dezinformacją i obcymi wpływami

Dezinformacja jest tak stara jak nasza cywilizacja. Jednak ze względu na współczesne narzędzia komunikacji stała się prawdziwym wyzwaniem dla decydentów i liberalnych demokracji. Według Eurobarometru 2022, dwie trzecie Europejczyków uważa, że jest regularnie narażona na dezinformację.

Na gruncie europejskim dezinformacja może być rozpowszechniana w celu wprowadzenia w błąd opinii publicznej i zachwiania jej zaufania do projektu europejskiego, ale istnieje również w formie długotrwałych błędnych przekonań na temat UE i tego, co ona reprezentuje. Dezinformacja ma coraz bardziej negatywny wpływ na społeczeństwo i procesy demokratyczne w całej UE, a żeby móc jej kompleksowo przeciwdziałać potrzebne jest skoordynowane podejście długookresowe. W każdym razie, jako instytucje UE, administracja publiczna czy organizacje społeczeństwa obywatelskiego, mamy zawodowy obowiązek i powinność wobec obywateli Europy podejmować stanowcze kroki i wyjaśniać, kiedy polityka jest błędnie przedstawiana w dyskursie publicznym.

Aby lepiej zrozumieć, w jakim stopniu problem obcych wpływów stał się obecny w Europie, wystarczy przypomnieć ostatnie ustalenia różnych organizacji.

W listopadzie 2022 roku amerykańska organizacja NewsGuard zidentyfikowała 295 rosyjsko-ukraińskich witryn dezinformacyjnych, śledząc fałszywe narracje na temat wojny w Ukrainie.

We wrześniu 2022 roku EU DisinfoLab zdemaskował rosyjską operację wpływu, nazwaną Doppelganger, prowadzoną w Europie co najmniej od maja 2022 roku. W jej czasie wykorzystano „klony” autentycznych mediów (co najmniej 17 dostawców mediów, w tym Bild, 20minutes, Ansa, The Guardian i RBC Ukraine), zamieszczając w nich fałszywe artykuły, filmy i sondaże. W tym celu zakupiono dziesiątki nazw domen internetowych podobnych do nazw autentycznych mediów i skopiowano ich grafikę.

W sierpniu 2022 roku DFRLab odkrył niewielką sieć fałszywych stron na Facebooku, które kupowały reklamy w celu promowania postów o zbliżającym się kryzysie energetycznym w Niemczech i wzywały do zniesienia sankcji na import rosyjskiego gazu. Przegląd tych aktywów przez Metę doprowadził do odkrycia sieci składającej się z 1633 kont, 703 stron, 29 profili na Instagramie i jednej grupy na Facebooku. Aktywa te promowały interesy Kremla w kilku krajach europejskich.

Pandemia i „infodemia”

WHO słusznie nazwała „infodemią” falę błędnych doniesień i dezinformacji rozpowszechnianych od początku pandemii Covid-19. Choć trudno jest dokładnie oszacować skalę problemu, możemy powiedzieć, że przybrał on rozmiary przemysłowe, a wielu graczy politycznych i gospodarczych stara się wykorzystać dla własnych celów wahanie niektórych ludzi w sprawie szczepień.

Charakter dezinformacji związanej z pandemią jest taki, że rządy i instytucje często uznawały, zwłaszcza na początku, za niewłaściwe zajmowanie się nimi - na przykład teoriami spiskowymi i rewelacjami o wszczepianych chipach i technologii 5G. Twierdziły, że służyłoby to jedynie dalszemu rozpowszechnianiu takich teorii.

Zdając sobie sprawę ze szkodliwego wpływu dezinformacji na wybory dokonywane przez obywateli, Komisja Europejska podjęła wiele wysiłków w celu zwalczania dezinformacji i zagranicznej ingerencji związanych z pandemią i szczepionkami. Dla przykładu ścisła współpraca z platformami internetowymi ma na celu zachęcenie ich do promowania godnych zaufania źródeł informacji, prostowania fałszywych treści oraz usuwania treści niezgodnych z prawem lub takich, które mogłyby zagrażać zdrowiu.

Walka z dezinformacją ratuje życie, dlatego Komisja stale przypomina, że szczepienia pozostają głównym filarem przeciwdziałania pandemii, zwłaszcza gdy nowe warianty wirusa nadal rozprzestrzeniają się w krajach UE.

Wojna w Ukrainie i „bitwa na narracje”

Istnieje powiedzenie „W każdej wojnie jest ‘bitwa na narracje’”. Częścią narracji UE jest pokazywanie naszego wsparcia dla Ukrainy. Dzięki wsparciu finansowemu dla Ukrainy, które jak dotąd wynosi 19 mld euro, wraz z USA należymy do jej najsilniejszych sprzymierzeńców. Zakres reakcji UE na kryzys jest szeroki: od sankcji i dyrektywy o tymczasowej ochronie po plan REPowerEU i wiele innych.

W następstwie rosyjskiej inwazji na Ukrainę instytucje Unii Europejskiej gruntownie dostosowały swoje instrumenty kreowania zarówno polityki, jak i komunikacji. Przyczyniły się do tego również wnioski wyciągnięte z kryzysu finansowego i gospodarczego, aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję oraz pandemii Covid-19.

Począwszy od 24 lutego 2022 roku wysiłki UE koncentrowały się najpierw na okazaniu solidarności z Ukrainą i Ukraińcami poprzez zdecydowaną pomoc humanitarną, finansową i niefinansową oraz środki polityczne, a następnie na wyjaśnieniu wpływu bezprecedensowych, szeroko zakrojonych sankcji nałożonych na Rosję. W tym przypadku kluczowe jest pokazanie, że Rosja jest surowo karana - podczas gdy nieuniknione skutki dla Europy i obywateli, odczuwalne w różnym stopniu w poszczególnych państwach członkowskich, są łagodzone poprzez decyzje polityczne. Ważne jest też przesłanie o jedności UE, determinacji, szybkości i skuteczności działań.

Równocześnie w celu ograniczenia rosyjskiej propagandy na terenie UE obłożono sankcjami znane ze swej stronniczości media rosyjskie - Sputnik i Russia Today.

Reakcja UE na dezinformację

Ze względu na ogromną skalę rosyjskich działań propagandowych w trakcie ostatniego kryzysu, Komisja współpracuje blisko z Europejską Służbą Działań Zewnętrznych (ESDZ), która stworzyła wartościowy portal internetowy EUvsDisinfo, analizujący główne narracje dezinformacyjne identyfikowane na przestrzeni ostatniej dekady. Co ciekawe, portal zawiera bazę ponad 12000 przypadków prokremlowskiej dezinformacji. Również szeroko rozpowszechnione narracje mające na celu podważanie zaufania społecznego w niektórych krajach europejskich podczas kampanii wyborczych jasno pokazuje jaka jest stawka.

Konieczność prowadzenia skutecznej walki z fałszywymi informacjami na temat UE, a zwłaszcza z coraz bardziej agresywnymi w ostatniej dekadzie operacjami wpływu z zewnątrz, skłoniła instytucje UE do stworzenia mechanizmów mających na celu skuteczne ograniczanie zjawisk zagrażających naszym demokracjom. W kwietniu 2018 roku, po konsultacjach społecznych z udziałem platform internetowych, mediów, organizacji i instytutów badawczych, a także obywateli, Komisja wezwała do „przeciwdziałania wewnętrznym i zewnętrznym zagrożeniom dezinformacyjnym poprzez komunikację strategiczną”. W rezultacie dyrekcja generalna KE ds. komunikacji utworzyła zespół ds. przeciwdziałania dezinformacji (oryg. Network against Disinformation). Jego działania obejmują monitorowanie mediów i pracę analityczną, niezbędne do prostowania nieprawdziwych informacji i wymianę dobrych praktyk.

Jeśli chodzi o wpływy zagraniczne w ujęciu bardziej ogólnym, Komisja podejmuje także inne środki. „Kodeks postępowania w zakresie dezinformacji” jest bodajże pierwszym na świecie dobrowolnym porozumieniem o charakterze samoregulacyjnym zawartym z platformami internetowymi. Zobowiązuje je do podjęcia działań mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się dezinformacji, promowanie rzetelnych informacji oraz pracy osób i ośrodków zajmujących się weryfikowaniem faktów (oryg. fact checkers). Niedawna zmiana Kodeksu, obejmującego obecnie większą liczbę podmiotów, wprowadziła nowe mechanizmy weryfikacji czy platformy dotrzymują swoich zobowiązań, a nakładanie kar finansowych Kodeks ma umożliwić na mocy nowych przepisów o usługach cyfrowych (oryg. Digital Services Act).

Ponadto proponowane przepisy dotyczące transparencji ogłoszeń o treściach politycznych powinny w przyszłości wpłynąć na działalność dostawców usług medialnych.

Wiele organizacji (często non-profit) usiłuje zachęcać Europejczyków do przyjmowania aktywnych postaw, co wydaje się szczególnie na czasie z uwagi na niezwykle łatwy dostęp do niesprawdzonych informacji. We współpracy z Europejskim Obserwatorium Mediów Cyfrowych (EDMO) odbywają się szkolenia, których celem jest podnoszenie umiejętności bardziej świadomego korzystania z mediów. Rozmaite inicjatywy kierowane do dziennikarzy mają na celu ich szkolenie z zakresu weryfikowania faktów.

Z pewnością niezwykle ważne jest utrzymanie pluralizmu i integralności przestrzeni informacyjnej w państwach członkowskich UE, może to tylko pomóc w zmniejszeniu dezinformacyjnego wpływu Rosji i innych aktorów zewnętrznych w poszczególnych państwach. Instytucje takie jak Komisja, ESDZ czy EDMO oraz inicjatywy legislacyjne dotyczące mediów mają fundamentalne znaczenie.

Ponadto musimy chronić młodych ludzi - uczyć ich i pomagać, aby potrafili krytycznie oceniać to, co znajdują w sieci internetowej, aby wiedzieli, jak postępować w świecie cyfrowym, a także potrafili dokonywać weryfikacji faktów. 11 października 2022 roku Komisja opublikowała Wytyczne dla nauczycieli i wychowawców w szkołach podstawowych w sprawie zwalczania dezinformacji i podnoszenia umiejętności cyfrowych uczniów.

Niewątpliwie jest to proces długotrwały i podobnie jak inne aspekty edukacji wymaga zaangażowania wielu partnerów zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym, nie mówiąc o tym, że młodzież i użytkownicy Internetu powinni uwierzyć w korzyści płynące z takiej inwestycji, dzięki czemu mogą być mniej podatni na manipulację niezależnie od jej charakteru - polityczną, komercyjną itp.

Co dalej?

W okresie po pandemii i wychodzenia z pierwszej fazy kryzysu spowodowanego rosyjską inwazją na Ukrainę, należy dostosować komunikację do perspektywy średniookresowej. Przeciwnicy potrafią dziś szybko przerzucać się na inne fronty. Na przykład niedawni krytycy szczepionek rozpowszechniają teraz swoje fałszywe narracje na temat Rosji i Ukrainy. Wraz z nadejściem zimy jednym z dominujących wyzwań są dostawy i ceny energii.

Bez wątpienia należy dokładać więcej starań, by chronić wartości europejskie przed działaniami zewnętrznymi, często połączonymi z destrukcyjnymi działaniami od wewnątrz. W ostatniej kampanii „You are EU” starano się pokazać, że postawy w obliczu kryzysu energetycznego mają wpływ na zachowanie wartości europejskich, takich jak prawa i godność człowieka, demokracja, pokój i wolność.

Budowanie odporności jest procesem ciągłym. Wiosną przyszłego roku pojawi się pakiet „Obrona demokracji”, zapowiedziany przez przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen w jej wrześniowym wystąpieniu o stanie Unii.

Wybiegając dalej w przyszłość, warto zacząć myśleć o wyborach europejskich w 2024 roku, przed którymi wiele z tych kwestii powróci, a dezinformacje będą nadal zagrażać naszym procesom demokratycznym. W tym kontekście niedawne przyznanie się podmiotów zagranicznych do ingerowania w wybory w USA nie wymaga dodatkowych omówień. Nadal będziemy świadkami wzmożonych wysiłków mających na celu docieranie do obywateli z rzetelną informacją, ale walka z dezinformacją na temat Unii Europejskiej i różnych aspektów naszego życia pozostanie zapewne zadaniem o znaczeniu pierwszoplanowym.

Opinie zawarte w artykule odzwierciedlają poglądy autora, a nie stanowisko Komisji Europejskiej.

*Zbigniew Gniatkowski jest urzędnikiem Komisji Europejskiej, byłym ambasadorem RP w Nowej Zelandii.

Informacje szczegółowe

Data publikacji
21 grudzień 2022
Autor
Przedstawicielstwo w Polsce